Każdej nocy w moich snach...WIDZE CIĘ, czuję Cię...
Wiem że nadchodzisz jak co noc...
Lecz gdy budze się to Cie już nie ma...
Jesteś tylko w snach..I w wspomnieniach:(
Nawet nie wiesz jak zabolało mnie
gdy Cię z nią ujrzałam:(
A pare sni temu... To ja zajmowałam jej miejsce...
A teraz co?? nie ma mnie?? znikłam??
Przecież było nam tak przyjemnie..
Po co to zrobiłeś?? Po co odświerzyłeś moje uczucie??
Po to abym tak Cierpiała?? I znoiwu przez CIEBIE!!
Wiem że wtedy Cie zraniłam..
Ale ja myślałam ze ty nic do mnie nie czujesz...
Gdybyś powiedział choć słowo to już byłabym twoja:(
Widocznie mało Ci zależało..:[
Ale ja już nie dam Ci kolejnej szansy.
Już nigdy nie ujrzysz mego uśmiechu..
Pozwól mi odejść. Tak bedzie lepiej..
Bo tylko tego pragne i tego chce teraz:
Twej przyjażni bo miłość umiera:(
